ewerthon pisze:Przecież gość przez parę lat był głównie łączony z Arsenalem i Man Utd, sam nawet podkreślał, że gra w tej lidze to było jego marzenie. Tymczasem nic nie słychać o tym, żeby jakieś inne kluby się o niego starały.
To taki "paradoks Juventusu", a może bardziej tragizm...
Jak zawodnika kupuje kto inny -> szkoda że Marotta nie powalczył bardziej.
Jak zawodnika kupuje Beppe -> za łatwo poszło, coś jest nie tak
Bazyliszek pisze:Marotta ma łeb na karku, zalatwia nam transfery za darmo, bo ciuła powolutku na topa

Taa, od 3 lat

A potem się okazuje że tej wielkiej kasy w ogóle nie było bo zimą wydajemy resztki. Mimo wszystko, ja bym jednak Marottę pochwalił za łeb na karku za te wszystkie mercata. Że się nie podpalił i nie przepłacił jakiegos Sanczeza czy nawet Joveticia albo o zgrozo Pastore45mln...
mateusz6 pisze:to jest 18, a nie 20latek. Ciekawe ile jest wart, czy jest szykowany do primki, Serie B, Serie A czy zostanie w Juve, a także czy będzie grał na SS czy bliżej środka.
No piszą że to pomocnik. Po kompilkach podejrzewam, ze to moze być kolejny po Appelcie, niedoszłym Verattim i kilkoma innymi, kandydat na "nowego Pirlo".
Przy okazji solo donosi nie tylko o Ekwadorczyku, ale i Nowozelandczyku z...chilijskimi korzeniami.
Tym razem chodzi o napastnika. Nie wiem, Alex nam go wypatrzył? Pewnie też melodia przyszłości.
Diego? Mam wrażenie, że temat był już walkowany. Od siebie dodam, że jakby go Marotta nie sprzedał w 2010 to po przyjściu Conte raczej musiałby go sprzedać w 2011 i nie musiałoby być wtedy łatwiej... No chyba żeby uratował sezon i wtedy nie zostałby zawolniony Del Neri, ale nie sądzę
Tak sobie myślę, że Beppe nie tyle chce mieć Lopeza i Llorente jednocześnie, ale może dograć sezon z Lisandro a potem niejako wymienić go na Hiszpana. Ale chyba nie tylko ja na to wpadłem
edit: Ja pieprze, może to brzmi jak telenowela, to może prostym językiem dla niekumatych:
Wypożyczamy Lopeza na pół roku. NIE wykupujemy go a potem przychodzi Llorente, niejako na jego miejsce, pasi? Serio, nie widziałem że tak wiele emocji to wzbudzi.
Słowo klucz: "niejako"

Szczerze mówiąc, w pierwszej chwili nie załapałem o co wam chodzi :doh: Jak zwykle potraficie zaskoczyć.