Strona 10 z 17

: 14 września 2016, 22:43
autor: panlider
Moim zdaniem jedynym winnym za ten remis jest Allegri. Nie dość, że w meczu, w którym byliśmy faworytem, nie wiedzieć czemu wyszedł defensywnie, to jeszcze czekał ze zmianami do 65', gdzie już po 30' pierwszej połowy można było stwierdzić, że Sevilla dzisiaj nie zaatakuje.
Oczywiście zabrakło nieco szczęścia przy poprzeczce Igły, ale przez cały mecz mieliśmy może ze 3 groźne sytuacje... :facepalm:

: 14 września 2016, 22:43
autor: rufi8
Falstart. Niestety, ale winien jest Allegri ze swoim składem i taktyką na ten mecz. Nie tego się spodziewałem po pierwszym meczu

: 14 września 2016, 22:44
autor: Wojtek1207
A co miał zrobić Allegri? Wejść na boisko i strzelić za Khedirę te dwie sam na sam? Mecz wyglądałby zupełnie inaczej gdyby Tunezyjczyk strzelił co miał strzelić. I o ile druga akcja i strzał z lewej mogła być trochę trudna (chociaż gdyby się szybciej zabrał z piłką to obrońca by go nie dogonił), tak w pierwszej to mógł się zapytać bramkarza w który róg chce dostać bramkę.

: 14 września 2016, 22:44
autor: dp10
Tyle czekania i takie widowisko :doh: oby Allegri nabrał trochę rozumu i już nigdy nie zaserwował Asamoaha i Leminy razem w pierwszej 11. Szkoda, że ponownie 5 min dla Pjacy, widać że chłopak bardzo chce i akurat w takim meczu przy większej liczbie minut mógł coś wcisnąć.

: 14 września 2016, 22:44
autor: kawek
Miało być lekko pięknie i przyjemnie i dzisiaj i cała faza pucharowa bo przecież jesteśmy Juventusem wydaliśmy na napastnika 90 mln a jest wielkie gowno
Przyjeżdża mocniejszy sredniak ligi hiszpańskiej który potrafi do przerwy przegrywać U SIEBIE Z LAS PALMAS a my wychodzimy betonowym 352 q dodatku bez kolesia który ma być reżyserem gry bo pewnie oszczedzamy go na niedziele i miszczow z mediolanu
Po co jest Pjaca po co jest Cuadrado? Czy wyjedziemy kiedykolwiek 433?! Chyba na Crotone u siebie
Pomoc jest i tyle można o niej powiedzieć nie mam już cierpliwości do Leminy Asamoah za chwilę na rentę pojdzie a na ławce wiatr hula wśród pomocników ale doturlajmy się tym składem do stycznia potem kupi się jakiegoś albo wypozyczy low costa i wyjdziemy z drugiego miejsca i trafimy na barce albo bayern i podbój LM będzie trzeba przełożyć na za rok albo dwa bo latem i tak sprzedamy 1-2 podstawowych zawodników

: 14 września 2016, 22:45
autor: pumex
wagner pisze:Juvepoland wciąż w formie. Tutaj pewne zasady się nie zmieniają, panika, płacz, zgrzytanie zębami zapowiada tylko bezproblemowe zwycięstwo <3
Pozdrawiam serdecznie :ok:

Żenada. Juventus nie ma mentalności na osiąganie sukcesów w Lidze Mistrzów. Jesteśmy taką Romą Europy - na każdym kroku frajerstwo. Sevilla była dziś przesłaba, Bayern czy Barca, widząc komiczne luki, które pozostawiała pomoc i obrona Andaluzyjczyków, rzuciliby się do ataku i sponiewierali przeciwnika jak psa. Tymczasem my pierwszą połowę przebimbaliśmy na ogrywaniu duetu Lemina-Asamoah :lol: Dybala w roli registy (momentami tuż przed obrońcami) to wyznaczanie nowych trendów w światowym futbolu :lol:

Allegri nigdy nie wywalczył pierwszego miejsca w grupie i chyba już nigdy tego nie dokona.

: 14 września 2016, 22:45
autor: MRN
alessandro1977 pisze: Oby tylko lelum polelum dziś nie było zamiast pewnych 3 punktów.
Sam siebie cytuję bo tak rzeczywiście się skończyło a ja czuję się jak dostałbym bacikiem zbója Łamignata przez łeb.
Czekam z niecierpliwością na LM i już w pierwszym meczu zonk. Boli mnie to, że jak jakaś drużyna na JS ( w Europie ) przyjeżdża po remis to na ogół go osiąga bo my męczymy bułę i nie potrafimy wcisnąć choć jednej bramki. Jak my jedziemy po remis w Europie to nie zawsze jest różowo. Dybala bezproduktywny, Igła dziwnym zbiegiem okoliczności w takich meczach zawodzi a za konstruowanie akcji mamy parę Lemina-Asamoah. Wiem, że to pierwszy mecz Panowie ale zejdźmy na Ziemię z tymi gładkimi 2-0/3-0 i gdybaniem o triumfie w LM. Sevilla to kartofle do potęgi i zastanawiam się co by było gdyby Barca miała ich dziś na swej drodze albo Bayern.
Real cały mecz przegrywał 0-1 ale i tak wygrał, to tez mnie boli w kontekście naszej niemocy.

: 14 września 2016, 22:46
autor: szczypek
Sytuacje były i nie oszukujmy się, było ich całkiem sporo jak na mecz w LM. Zabrakło skuteczności, pierwszy raz w tym sezonie. Tragedii nie ma, teraz po prostu trzeba się mocniej spiąć, ale to jest Juventus w LM, tu muszą być emocje, tu nie może być normalnie. Forza!

: 14 września 2016, 22:46
autor: Hed
Makiavel pisze:Dybala gra pomocnika, Higuainowi dzisiaj nie wpadało i mamy wynik taki, jaki mamy. Grali słabo i z taką grą po prostu meczów się nie wygrywa. Nie wiem o co żale do trenera. Gdyby strzelili, co mieli strzelić to byłoby 2:0 i tyle.
Bardzo rozsądne podsumowanie.

: 14 września 2016, 22:47
autor: Robaku
Pięknie łatwo i przyjemnie to miało być tylko w glówach kibiców Juve na juvepoland. Gralismy z drużyna z drugiego koszyka. Razi nieskuteczność, ale Sevilla miała półtorej akcji przez mecz. Pelna dominacja. Jasne błędem był brak Pjanicia od 1 minuty, ale w takim razie ta grupa jawi mi się jako posiadajaca zdecydowanego faworyta.
Jesli Sevilla ze swoim ofensywnym podejscie robi 1,5 akcji to co zrobi Zagrzeb bez Pjacy (kurna to był karny )i Roga. Chorwaci do tego 3:0 z Lyonem, który notabene przegrał w lidze francuskiej z jakmis cieniasami.


Damy radę choć zal punktów, ale spiny nie ma. Za dwa tygodnie na Maksimir stadion robimy 3 pkt i wtedy wychodzimy na prowadzenie, bo nie wierze, ze Lyon pokona Seville u siebie.

: 14 września 2016, 22:48
autor: PlanetJuve
Walka o final :rotfl: U siebie upokorzyć się ze średniakiem z Hiszpanii. Daleko nam do czołowki, oj daleko.

: 14 września 2016, 22:48
autor: Pluto
Mamy to Max! Mecz na zero z tyłu!
Drużyna zgarnia punkt na trudnym terenie a ty nagrodę złotego makaronu.
Ja rozumiem ostrożność, kontrola, minimalizowanie ryzyka... tylko gdzie tu sens i logika skoro znowu trzeba będzie grać kluczowy mecz i otwierać się w Sewilli albo Lyonie. Naprawdę jesteśmy tak rzadcy, że próba wzięcia spraw we własne ręce na własnym stadionie groziła $%%^* katastrofą? :angry:
Lemina, Asamoah... może jednak jesteśmy. :confused:

: 14 września 2016, 22:48
autor: Ivory
Nasi bombardierzy dziś nie powiększyli swojego dorobku w meczach LM a jest to dorobek, który można policzyć na palcach jednej ręki. Źle to wróży. A w weekend będą na zmianę strzelać w Serie A z superregularnością.
Gdy ktoś chce dokopać juventinim, często rechocze: Juventus i Liga Mistrzów!? :rotfl:

: 14 września 2016, 22:48
autor: Hypeman
Patrząc na nastroje na juvepoland po pechowym remisie śmiało mogę stwierdzić że Juventus mógłby sprzedawać sznury w czarno-białych barwach, bo niektórzy tu już stracili całkiem wiarę. Żal Was czytać.

: 14 września 2016, 22:49
autor: cinek_uk
Jestem masakrycznie zły... To co Allegri zrobił w tym meczu wola o pomstę do nieba...nie zasnę a rano do roboty... :mad2: