: 21 grudnia 2011, 17:18
Różnica jest taka, że Zlatana chwalę za te mecze, w których on kopie sobie od niechcenia a i tak strzela gole, natomiast Mirka krytykuję za te spotkania, kiedy to akurat mógłby (a nawet powinien) spiąć poślad bo wynik jest dla nas niekorzystny, jak np. remis z Chievo, a on sobie dalej drepcze.Ouh_yeah pisze: Zaprzeczyć naprawdę trudno, bo Zlatan robił furorę już w Ajaxie a Vucinic to raczej taki wynalazek z Lecce, ale chodzi mi o samo podejście - nie można krytykować Mirka za to, że mu się biegać nie chce albo nonszalancko próbuje jakichś dziwnych lobów i jednocześnie napalać się jak to od niechcenia gra sobie Zlatan.
To czy jest całe czy też dziurawe, to się okaże po sezonie - oby wyszło że faktycznie szukałem potencjalnego zagrożenia tam, gdzie go nie było. Jednak obawiam się że jeżeli Juventus zacznie w pewnym momencie pikować, to z dość dużym prawdopodobieństwem z tego właśnie powodu - wysiłków wkładanych w każdy mecz niewspółmiernych do ławki rezerwowych. Obawiam się tego bardziej niż kontuzji Buffona, który ma bardzo solidnego zmiennika, bardziej niż zwichrowanych celowników, bo tych okazji tworzymy mimo wszystko sporo, bardziej niż jakichś fochów, spadku motywacji, a nawet bardziej niż Leosia Bonucciego, który jest na tyle dobrze ubezpieczany, że jego nieporadność kosztowała nas w tym sezonie góra trzy głupio zawalone gole.szczypek pisze: Też lubię szukać słabych punktów i uważam, że Juventus musi jeszcze pracować nad sobą, ale no nie szukajmy też dziury w całym.