Okej no to po krótkiej nieobecności, spowodowanej tą burzą na temat Vidala wypowiem się po raz pierwszy, chociaż planowałem to zrobić gdy Vidal oficjalnie od nas odejdzie.
Widzę, że stworzyło się tu wiele teorii spiskowych, dlaczego Arturo miałby nas opuszczać. Niektóre byłbym w stanie kupić. Być może on tylko zgrywał takiego wiernego, oddanego i sympatycznego typa, a w głowie miał już transfer. Rok temu po 2 miesiącach zastanowił stwierdził, że mu się to nie opłaca, ale w tym roku po dość dużych sukcesach i posypaniu się kadry stwierdził, że za rok już nie będzie tak kolorowo i trzeba uciekać. Może się wypalił. Ja sobie to tłumaczę na własny, dziwny sposób tak, żeby nie bolało. Arturo mógł mieć problem z alkoholem, a Bawaria skusiła go alkoholowym szaleństwem w październiku.
Jak większości z was nie było mi łatwo na początku, ale po dwóch nocach oswoiłem się z tym i jeśli wszystko dobrze ogarniemy to rzeczywiście może wyjść nam to tylko na dobre.
Arturo był gościem, którego chyba nie dało się nie lubić, miał jaja, charakter, walczył na boisku jak lew i do tego te jego serduszkowe cieszynki. Wzbudził we mnie zainteresowanie od razu kiedy go zobaczyłem pierwszy raz. Pamiętam jak zaczynaliśmy przygodę z LM i po meczach z Chelsea zacząłem go ubóstwiać, ale mimo wszystko trzeba myśleć racjonalnie i powiedzieć sobie szczerze, że od lutego/marca 2014 to nie jest ten sam zawodnik co wcześniej i stawał się pomału irytujący.
Co do kasy za niego to wypowiem się również żartobliwie jak nieco wyżej. (grunt to nie tracić humoru, nie załamywać się w trudnych momentach

) No po prostu negocjacje Marotty z Niemcami skojarzyły mi się z odcinkiem serialu "Świat według Kiepskich" "Buty z Kalkuty" w którym to Boczek sprzedawał za drobne drogie buty, tylko dlatego, że jak chciał dostać za nie więcej Paździoch zabijał go śmiechem. :rotfl: Myślę, że Arturo powinien kosztować w granicach 45-55 mln, ale trudno nic nie zależy od nas.
Chciałbym teraz zaufać zarządowi, chociaż to nie jest łatwe. Mam nadzieję, że zdają sobie sprawę z tego co zrobili i mieli na to przygotowany jakiś genialny plan. Zresztą nieraz z kolegą stwierdziliśmy, że Marotta to geniusz bo te transfery, których dokonał są niesamowite i tym razem musi przebudzić się jego geniusz i udowodnić, że to on ma zawsze rację.
Rok temu jak był płacz po Conte, też byłem w szoku, ale po czasie chyba tylko ja i
alessandro1977 stwierdziliśmy, że to była dobra decyzja. Szczerze w głębi duszy miałem nadzieję, że Allegri na którego każdy psioczył zrobi coś niesamowitego, dojdzie do wymarzonego finału i wszyscy tu nazwą go bogiem, a tym samym zniszczy klawiatury hejterom. 8)
Reasumując, mimo wszystko po odejściu (wciąż czekam na oficjalne potwierdzenie, nie lubię się wypowiadać o czymś co nie jest potwierdzone) Arturo czuję ogromną pustkę, bez niego i Teveza nie widzę w obecnym Juve gracza do, którego bym się tak bardzo przywiązał, oby to się zmieniło za kilka miesięcy i żebyśmy równie mocno pokochali nasze nowe nabytki jak wyżej wymienioną dwójkę. :-D