Strona 9 z 9

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 10:12
autor: miszcz_ACM
Hej, bardzo ciekawa sytuacja :)
Widzę, że próbują ciągnąć Inter za uszy jeszcze bardziej niż w 2022, gdy nam strzelano gole rękami lub cofano akcje bramkowe. Nihil novi.
MRN pisze: 15 lutego 2026, 11:27 Ten podklub od zawsze umoczony w różne afery, których dziwnym trafem nikt nie rozliczył od lat mają sędziów w kieszeni. W strukturach siedzą ośliźli merdofani śmierdzący zniczem, które trzęsą tym włoskim bagnem. Farsopolli Morattiego, plusvalenza, afera z Recobą, niewypłacalność z powodu której powinni być zdegradowani ale to można mnożyć. Mają się jednak dobrze bo mają zezola Marottę, który pociąga za sznurki. Do tego ten podklub od lat przyciąga największych buraków i chamów jak właśnie Barella, Lautaro, Bastoni i innych śmieci, które nadają się do śmietnika.
No cóż, to w punkt. Ja do dziś zachodzę w głowe jak zbankrutowany klub mógł w ogóle wygrywać scudetto.
I jak klub wygrywający 19 mistrzostw ma czelność nosić naszywkę z dwoma gwiazdkami.
Fanom historii polecam jeszcze przyjrzeć się jak Inter wygrywał LM w latach 60. Otóż... kupił sędziów xD

Będąc w teraźniejszości, ostatnia akcja z Audero. Jakim cudem tam nie było walkowera?!

Ale żeby nie było że się tak lubimy, to przypomnę że Marotta był u was. I wyczyniał równie niestworzone rzeczy. Czy pamiętacie jak reagowaliście wtedy na te rewelacje? :) Już wtedy były przecież doniesienia o mafii, reportaże w RAI i różne dziwne akcje. A na boisku... no cóż. Tak dla przypomnienia tylko dwie sytuacje:



Warto zrobić samemu rachunek sumienia i przyznać, że się wtedy było w błędzie, gdy się szydziło z kibiców innych klubów, którzy mówili o Beppe :)


Wracając do Interu. Cóż za wstyd dla Calcio, że o sile reprezentacji stanowią takie kreatury jak Bastoni i Barella. Już samo to że to zwykli przeciętniacy. Ale ich zachowanie na boisku to masakra. Nawet Lukaku tego Barille kiedyś pięknie zroastował na boisku. Żenujące typki.
Włoska piłka jest w dupie. Juve jest w dupie, Milan jest w dupie, a Inter...w zasadzie też. Bo nawet jawnie przekręcając wszystko od lat nie mogą wygrywać scudetto co roku, a w finale LM robią pośmiewisko.
Nawet przeglądając filmiki powyżej chwyta nostalgia. Allegri z włosami, włoscy piłkarze o jakiejś godności, jak Chiellini na przykład.
A teraz to nawet u was kapitanem jest Locatelli. Sorry, ale ten typ jest tak fałszywy i żałosny, że nie ma do niego szacunku :)
W Milanie najlepszym Włochem jest Gabbia. No z czym do ludzi.
Calcio is dead.

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 10:34
autor: Pluto
Zdajesz sobie sprawę, że w meczu ze słynnym "golem" Muntariego, więcej było wałków na niekorzyść Juventusu?
Także jeśli przeszedłeś tu wytykać palcem jako ostatni sprawiedliwy to nie wyszło. ;)

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 10:47
autor: miszcz_ACM
Tak tak, te dyskusje już były prowadzone miliony razy :P Fikołki dalej żywe.
A w 2019 jaki był fikołek, bo już nie pamiętam :)

Nie chcecie głośno przyznać, to trudno. Przynajmniej przed lustrem uderzcie się w pierś, że ten Marotta to łysa i złodziejska menda faktycznie jest :D

Ewentualnie możemy pogadać jak ci panowie :D

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 11:38
autor: VVujek
Tyle płaczu, a jak nas w 1 meczu sędzia wydymał to wtedy było spoko, radość xd

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 12:32
autor: Kamciu
miszcz_ACM pisze: 16 lutego 2026, 10:12
Wracając do Interu. Cóż za wstyd dla Calcio, że o sile reprezentacji stanowią takie kreatury jak Bastoni i Barella. Już samo to że to zwykli przeciętniacy. Ale ich zachowanie na boisku to masakra. Nawet Lukaku tego Barille kiedyś pięknie zroastował na boisku. Żenujące typki.
Włoska piłka jest w dupie. Juve jest w dupie, Milan jest w dupie, a Inter...w zasadzie też. Bo nawet jawnie przekręcając wszystko od lat nie mogą wygrywać scudetto co roku, a w finale LM robią pośmiewisko.
Nawet przeglądając filmiki powyżej chwyta nostalgia. Allegri z włosami, włoscy piłkarze o jakiejś godności, jak Chiellini na przykład.
A teraz to nawet u was kapitanem jest Locatelli. Sorry, ale ten typ jest tak fałszywy i żałosny, że nie ma do niego szacunku :)
W Milanie najlepszym Włochem jest Gabbia. No z czym do ludzi.
Calcio is dead.
Bastoni i Barella przeciętniacy 😂 W obecnym Milanie nie widzę gościa z podjazdem do nich, chyba że bierzemy emeryta pod uwagę. Ja rozumiem ból dupy o to, że na dzień dzisiejszy zarówno kadra Milanu jak i gra zespołu jest daleka od poziomu Interu. Rozumiem też to jak uwiera, że w ostatnich latach Milan nic właściwie nie znaczy i nie za bardzo są perspektywy na lepszą przyszłość, w momencie gdy Nerazzurri zgarniają trofea oraz meldują się 2x w finale LM, ale zachowajmy trochę obiektywizmu.

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 13:26
autor: miszcz_ACM
Czy warunkiem dla kibicowania Interowi jest niskie IQ i brak umiejętności czytania? Tak by się zdawało z ogółu tego sortu komentującego w internecie.
Ja pisze o Włochach, a ten mi o Modriciu.
Pisze że Milan w dupie bo najlepszym Włochem Gabbia, a ten mnie pyta kto w Milanie lepszy.
No CURVA nikt i w tym problem. W Juve też.
Przeciętniacy, ale mimo tego stanowią o sile reprezentacji. Dlatego Italia jest w dupie. Calcio jest w dupie. Dotarło do tego małego móżdzka??
Inter jako główna siła w lidze jest ostatecznym upadkiem tego kraju.

A ty i reszta twoich kolegów macie podstawowe braki w rozumowaniu i to czuć :)
Tak źle czytać ze zrozumieniem to trzeba być wybitnie ułomną jednostką. Sugerować bół dupy i brak obiektywizmu gdy jadę po własnym klubie jak po burej suce, to już wyższy level imbecylizmu. Ja sie pogodizłem z przeciętnością Milanu i tym że nasz obecny nierząd do niczego dobrego nas nie doprowadzi.

Naszyjcie sobie trzecią gwiazdkę. Liczyć nie umiecie, czytać nie umiecie, więc jaka to różnica.

A kibicom Juve przypomnę, że nawet jak oszusty Interowskie nigdy nie dostają kary, to prędzej czy później karma (los, czy inna fortuna) ich dopada. Tak było w 2002 gdy się obsrali tuż przed kiblem. W 2022 tez, gdy ich bramkarz sam wyruchał albo gdy dostawali 0:5 od PSG. Szczycić się takim finałem xD

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 13:28
autor: Kamciu
Paolo Ziliani

"Pamiętacie Ceccarini-Ronaldo, Orsato-Pjanić, Calvarese-Cuadrado i wszystkie mecze Interu z Juventusem, w których łamano zasady? Cóż, wczoraj sędzia naruszył zasady Juventusu i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki świat się zawalił.
Po dziesięcioleciach, w których mecze Juventus-Inter przerodziły się w serię naruszeń zasad, a sędziowanie zawsze faworyzowało włoską reprezentację, rażący błąd Królewskiego wystarczył, by uwolnić zarząd Bianconeri - zaczynając od Chielliniego, który przez całe życie milczał w obliczu dwudziestu lat kradzieży dokonywanych na rywalach (Napoli, Milan i Roma przede wszystkim) - i rozpętać piekło procesów medialnych we wszystkich sieciach.

Niezbędny punkt wyjścia, który dla moich subskrybentów i bardziej uważnych czytelników z pewnością nie będzie brzmiał jak nowina, zawarty jest we wpisie, który wczoraj, w czasie rzeczywistym, w przerwie meczu Interu z Juventusem (wynik 1:1), opublikowałem zarówno na Substacku, jak i na X (dawniej Twitterze), napisanym i opublikowanym na bieżąco przed rozpoczęciem drugiej połowy, dotyczącym incydentu, który kilka minut wcześniej, w 42. minucie, zakłócił mecz decyzją sędziego La Penny, który po tym, jak dał się sfaulować Bastoniemu, wyrzucił Kalulu z boiska za drugą żółtą kartkę za faul, którego obrońca Juventusu absolutnie nie popełnił. Wpis, w tym przypadku zaczerpnięty z X, brzmi następująco:

Przerażający błąd sędziego La Penny, który całkowicie sfałszował #InterJuventus : w 42. minucie wyrzucił Kalulu z boiska za drugą żółtą kartkę, ale żółtą kartkę powinien pokazać Bastoni, który z kolei powinien zostać wyrzucony z boiska (już dostał żółtą kartkę) za rażącą symulację: Kalulu nawet go nie dotknął, żółta kartka była dla Bastoniego, Inter powinien zostać w dziesiątkę, a nie Juventus. Niekończąca się sędziowska katastrofa.

Po wysunięciu tego założenia i powtórzeniu, że dla każdego kibica – biorąc pod uwagę wagę błędu sędziowskiego – mecz Interu z Juventusem był ustawiony, meczem zakończonym zwycięstwem drużyny, która skorzystała na błędzie sędziowskim (Interu), i porażką drużyny, która ucierpiała na tym błędzie (Juventusu), uznałem pomeczowe wystąpienia telewizyjne na DAZN i Sky dwóch czołowych działaczy Juventusu, prezesa Daniela Comolliego i dyrektora ds. strategii piłkarskiej – cokolwiek to znaczy – Giorgio Chielliniego za godne zainteresowania. „To, co się stało, jest żenujące, widział to cały świat. Bardzo trudno to wszystko zaakceptować. Dziś wieczorem nie Juventus przegrał, to włoska piłka nożna przegrała” – oświadczył Comolli. A Chiellini: „Nie możemy rozmawiać o piłce nożnej po tym, co się stało; kolejny incydent przeciwko nam od początku sezonu jest niedopuszczalny. Nie możemy tak dalej postępować. Włoskie derby nie mogą być rozstrzygane w ten sposób i z taką powierzchownością”.

Cóż, biorąc pod uwagę, że już przy wejściu do tunelu, pod koniec pierwszej połowy, Comolli i Chiellini, zachowując się z właściwą Manzoniemu „dobrą” postawą, czekali na Don Abbondio, czyli sędziego La Pennę, który odgwizdał rzut wolny, przy którym Paratici wyglądała jak uczennica, chciałbym z szacunkiem zadać kilka pytań Chielliniemu, który dołączył do Juventusu latem 2005 roku, czyli ponad dwadzieścia lat temu i który był świadkiem, grał i oglądał dziesiątki zaciętych meczów pomiędzy Interem i Juventusem.

PYTANIE NR 1. Dlaczego, skoro w meczu Inter-Juventus 2-3, który odbył się 28 kwietnia 2018 r., sędzia Orsato, który w pierwszej połowie wyrzucił z boiska Vecino z Interu po 20 minutach, przymknął oko na faul kung fu Pjanicia na Raphinhi, faul zasługujący co najmniej na żółtą kartkę, która kosztowałaby Pjanicia, który już dostał żółtą kartkę, wykluczenie z boiska; Jak to możliwe, że po tym meczu, który Juventus ostatecznie wygrał, wykorzystując przewagę liczebną, wygrywając 3:2, tak jak wczoraj Inter, meczu, który do dziś jest przedmiotem dyskusji z powodu tajemnicy nagrania rozmowy VAR Valeriego z sędzią Orsato. Nagranie to zostało zatarte przez AIA i odrzucone przez ówczesnego prokuratora generalnego Pecoraro, który o nie wnioskował, żaden z dyrektorów Juventusu – począwszy od ówczesnego dyrektora generalnego Marotty – nie pojawił się w telewizji, by wyrazić oburzenie tym, co się stało, i solidarność z okradzionym Interem (nie wspominając o Napoli, które bez wyniku Juventusu 3:2 prawdopodobnie zdobyłoby Scudetto) i powiedzieć: „Nie możemy rozmawiać o piłce nożnej po tym, co się stało. Nie możemy tak dalej postępować. Włoskie derby nie mogą zostać rozstrzygnięte w ten sposób i z taką lekkością”? I dlaczego Chiellini, który oglądał to spotkanie z ławki rezerwowych, nie wspomniał ani słowem o faulu Orsato na Interze na korzyść Juventusu w meczu o takim znaczeniu? Ten sam Orsato, który lata później w telewizji tłumaczył, że tamtego wieczoru popełnił błąd, bo był zbyt blisko akcji? (To nie żart, on naprawdę to powiedział: zobacz wideo poniżej od 9:02 minuty).

PYTANIE 2. Dlaczego w meczu Juventus-Inter 3:2, rozegranym 15 maja 2021 roku, sędzia Calvarese, przy wyniku 2:2, który matematycznie wyeliminowałby Juventus z Ligi Mistrzów i zapewniłby Napoli czwarte miejsce, podyktował skandaliczny rzut karny dla Juventusu w 90. minucie za faul Perisicia na Cuadrado. Rzut karny był w rzeczywistości faulem Cuadrado na Perisiciu, co pokazały niezliczone powtórki, bez decyzji Irratiego z VAR o wezwaniu sędziego do weryfikacji? Dlaczego pod koniec tego meczu, który Juventus wygrał 3:2 dzięki rzutowi karnemu wykorzystanemu przez samego Cuadrado, żaden z działaczy Juventusu, począwszy od prezesa Agnelliego i dyrektora generalnego Paraticiego, nie pojawił się w telewizji i nie powiedział: „Nie możemy rozmawiać o piłce nożnej po tym, co się stało. Nie możemy tak dalej postępować. Derby Włoch nie mogą być rozstrzygane w ten sposób i z taką powierzchownością”? I dlaczego Chiellini, kapitan Juventusu, który grał w tym meczu, strzelając samobójczego gola na 2:2, nie powiedział ani słowa o nadużyciach sędziowskich, jakich dopuścili się Calvarese i Irrati wobec Interu, a na korzyść Juventusu? Tego samego Calvarese, który lata później przyznał w bolesnym wywiadzie (ach!), że przyznanie rzutu karnego Cuadrado w tym słynnym meczu Juventus-Inter było największym błędem w jego karierze i że niestety dał się oszukać zawodnikowi Juventusu, mimo że wiedział, że jest trudnym sędzią (wyobraźcie sobie, gdyby nie wiedział)?

PYTANIE NR 3. Dlaczego w meczu Interu Juventusu 0:1, rozegranym 19 marca 2023 roku, sędzia Chiffi uznał zwycięskiego gola Juventusu, zdobytego przez Kosticia, mimo że akcja została odnotowana trzema zagraniami ręką przez piłkarzy Juventusu, zagraniami, których nawet Mazzoleni z VAR nie wykrył, mimo ich rażącego charakteru: pierwszego Rabiota, który nieostrożnie dotknął piłki z wyciągniętą lewą ręką. Piłka poleciała następnie w kierunku Vlahovicia (drugie zagranie ręką), który z kolei kontrolował ją z wyciągniętymi przed siebie rękami. Następnie poleciał w kierunku bramki Onany i biegnąc (trzecie zagranie ręką), przeniósł piłkę do przodu, umieszczając ją prawym przedramieniem.
Dlaczego, mimo że trzy zagrania ręką były wyraźne i oczywiste gołym okiem, a tym bardziej po powtórkach, a gol wciąż uznawany, dający Juventusowi zwycięstwo, żaden z działaczy Juventusu, począwszy od prezesa Ferrero i dyrektora generalnego Scanavino, nie pojawił się w telewizji i nie powiedział: „Nie możemy rozmawiać o piłce nożnej po tym, co się stało. Nie możemy tak dalej postępować. Derby Włoch nie mogą być rozstrzygane w ten sposób i z taką niefrasobliwą porażką”? Chiellini był piłkarzem Los Angeles FC i prawdopodobnie oglądał mecz w telewizji: czy wszystko było w porządku, jeśli chodzi o tego zwycięskiego gola zdobytego przez Juventus akcją, w której nie jedną, nie dwiema, ale trzema zagraniami ręką?

Ponieważ kradzieże popełnione przeciwko Interowi, bardzo często tak sensacyjne jak te właśnie wymienione, są niezliczone i nie ma potrzeby cofać się w mroki czasu, aby wymienić inne (rzut karny-nierzutny Iuliano-Ronaldo w meczu Juventus-Inter 1-0 26 kwietnia 1998, w trwającym skandalu Calciopoli, nawet jeśli jeszcze nie ogłoszony, pozostaje kamieniem milowym w tym gatunku), tak samo jak kradzieże popełnione przeciwko niezliczonej liczbie innych klubów rywalizujących z Juventusem są niezliczone, w szczególności w ciągu ostatnich piętnastu lat w odniesieniu do Napoli i arcydzieła finału Superpucharu 2012 w Pekinie wygranego przez Juventus 4-2 w dogrywce po potrójnym wykluczeniu Pandeva, Zunigi i Mazzarriego, zarządzonym przez sędziego Mazzoleniego przy wyniku 2-2; Mając na uwadze zachowanie Juventusu jako klubu i Chielliniego jako zawodnika w niezliczonych innych skandalach sędziowskich na szkodę innych klubów (patrz gol Muntariego w sezonie 2011-12, który zadecydował o Scudetto), biorąc to pod uwagę, mówiłem, jest niezrozumiałe, jak Juventus mógł w ogóle pomyśleć o ogłoszeniu się ofiarą systemu sędziowskiego, skoro raz, powiedzmy, podczas meczu z Interem zdarza się, że to Inter czerpie korzyści z oczywistego, wręcz sensacyjnego błędu sędziowskiego, ale po bliższym przyjrzeniu się - nie było zmowy VAR, któremu wczoraj uniemożliwiono interwencję: i podnieś rękę, jeśli jakikolwiek widz na stadionie lub przed telewizorem, który nie uznał faulu Kalulu na Bastonim za faul, oglądając to na żywo - po bliższym przyjrzeniu się, mówiłem, znacznie mniej skandaliczne niż oszustwo Orsato-Valeri Pjanic, oszustwo Calvarese-Irrati Cuadrado, Potrójne oszustwo Chiffiego-Mazzoleniego za pomocą zagrania ręką.

Krótko mówiąc: cokolwiek by się nie działo, prawda jest taka, że ​​ostatecznie to karma miała w tym swój udział. I w pewnym sensie orzeźwiające jest to, że ci, którzy przez dekady czerpali zyski z rabunków i włamań stulecia, popełnianych na ich konkurentach, rozumieją, jak okropne, gorzkie i bolesne jest paść ofiarą nawet jednorazowego włamania. Dla samej przyzwoitości, rozsądnie byłoby nie ronić (krokodylich) łez.

PS: Przy okazji meczu Inter-Juventus 3:2, jest jeszcze kilka rzeczy do powiedzenia. Pierwsza dotyczy kanałów telewizyjnych – DAZN, Sky i innych tego typu śmieci – które od wczoraj, od 22:45, nagłaśniają litanie za biedną, męczennicą Madame. To te same kanały, które w erze tysiąca jeden skandali wspierających Juventus, starannie unikały inscenizacji procesów medialnych w celu ujawnienia Pjanicia, Cuadrado i innych spraw, ale od tamtej pory zamilkły z dnia na dzień, pomimo ogromu popełnionych niesprawiedliwości.

Drugie dotyczy Alessandro Bastoniego: nie tyle jego symulacji – bolesnej, ale typowo włoskiej: żaden inny futbol nie nagradza przebiegłości i niesportowego zachowania tak jak włoski, nawet w kontekście sprawiedliwości sportowej: wszelkie odniesienia do ugody FIGC z Juventusem z maja 2023 roku są czysto przypadkowe – ale jego nieokiełznanej radości, gdy bez winy Kalulu pokazano czerwoną kartkę. Z całym szacunkiem, to było obrzydliwe zachowanie.

Najnowsze, przynajmniej na dziś, dotyczy Chivu: po tym, jak wcielił się w rolę ojca Mariano piłki nożnej, tego, który powiedział „Pokój i dobro wszystkim”, pod koniec meczu Interu z Juventusem wykrzyknął: „Kalulu dotyka Bastoniego: a jako ukarany zawodnik musisz trzymać ręce w domu”, a następnie uciekł się do bzdur, że musimy pomagać sędziom, nie dopuszczając się lekkomyślnych działań, które mogłyby ich doprowadzić do błędu, mając na myśli lekkomyślność Kalulu, a nie Bastoniego – dla której określenie lekkomyślność jest eufemizmem. Zatem do tłumu jego wiernych możemy powiedzieć: Msza się skończyła, nawet ojciec Mariano żartował, idźcie w pokoju."

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 13:35
autor: VVujek
Problemem reprezentacji nie są Barella czy Bastoni, a to że mało jest zawodników na tym poziomie. No,ale trzeba mieć trochę więcej inteligencji od kury by to rozumieć. Piszesz jakieś teorię spiskowe o Interze ,a Milan po totonero powinien zniknąć z mapy piłkarskiej.

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 13:47
autor: miszcz_ACM
VVujek pisze: 16 lutego 2026, 13:35 Milan po totonero powinien zniknąć z mapy piłkarskiej.
Przecież dosłownie zniknął na kilka sezonów xD
Na boga, chyba jednak ujemne IQ jest konieczne by kibicować Interowi.
Teorie spiskowe z definicji są jeszcze nie udowodnione. Inter wszystkie przekręty ma już dawno udowodnione, niestety jakimś cudem zawsze ratuje ich przedawnienie czy zaprzyjaźniona komisja. Ale karma wraca, zawsze.

A argumenty, że Juve waliło w uja, wiec teraz my walimy to bardzo mówi wiele o "godności" tych barw oszustów, krętaczy i fałszerzy.
Czwartą gwiazdkę za to sobie dajcie.

Pamiętam rok temu jak Inzaghi płakał o kradzieże, bo Milan zdobył legalnego gola w Supercoppa xD
I dalej płaczą o rzekomy fual jakiegoś typka na Ronaldo sprzed 30 lat.

Inter to stan umysłu. :allegri:
Calcio is dead.

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 13:55
autor: VVujek
Taki klub powinien całkowicie zniknąć, czytaj : Ten klub nie powinien istnieć po totonero.

Jaki przekręt ma udowodniony ? Proszę o konkretne niepodważalne dowody, nie czyjeś interpretację na podstawie poszlak.

Owszem gol był prawidłowy według przepisów, tylko że z 10 sekund przed bramką Asllani był faulowany. Milan nie dostałby rzutu wolnego i nie strzelił by bramki , do tego Theo powinien wylecieć z boiska to był skandal.

No,ale czego można od ciebie oczekiwać żyjesz w nienawiści do Interu.

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 13:59
autor: Kamciu
VVujek od tego Milanisty bije chyba większa hipokryzja niż od Chielliniego z ostatniej wypowiedzi, a to naprawdę ciężko przebić.



Nieskalany Giorgione 😂

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 14:07
autor: miszcz_ACM

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 14:37
autor: VVujek
Właśnie o tym mówię, trzeba mieć odrobinę więcej rozumu od kury by coś rozumieć. Miszcz od kamcia dostaje konkrety i ostatni zwój mózgowy zaczyna się palić :Error xd

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 16:46
autor: Rozgrzany Sturaro
Obrazek

Re: Serie A 25/26 (25): Inter - JUVENTUS FC

: 16 lutego 2026, 18:14
autor: szczypek
Jak zobaczyłem powrót do Muntariego to już oczami wyobraźni widzę jak w roku 2029 w meczu Juventus - Inter sędzia pomyli się na korzyść Juventusu to żeby uzasadnić, że jest fajnie będzie pisane, że w 2026 roku sędzia wyrzucił Kalulu i co to wam w ogóle chodzi(?). Czy jak wygramy po jakimś prezencie od sędziego to żeby mi było lepiej powinienem napisać, że tym razem oddał to, co kiedyś zabrał?

Ludzie, sędzia dał dupy, karawana jedzie dalej. Emocjonalnie dorabiajmy do tego jakąś historię, ale po dwóch dniach wypadałoby ochłonąć, bo i tak nic to nie zmieni.

Jak już jesteśmy na forum dyskusyjnym to chciałbym przeczytać od Interistów, że im ta wygrana nie leży, bo nie czują, że wygrali w sprawiedliwych warunkach, ot tyle. Zamiast tego spust jakiejś radości, bo wygrał większy cwaniak. A za jakiś czas płacz, bo skrzywdzeni.

Najważniejsze wyciągnięcie wniosków, nie żeby ktoś teraz coś dawał w rewanżu, ale żeby piłka dawała równe szanse a sędzia żeby (jak już ma technologię) mógł i z niej właściwie korzystał. Może powinni z tabletami biegać i oglądać sobie wszystkie sporne sytuacje skoro nie ogarniają?