Magia w postaci Giovinco!! Tak najkrócej i najlepiej można opisać to co działo się we wczorajszym meczu. Seba był po prostu genialny. Jego rajdy w stylu Messiego (tak, to nie jest za „mocne” określenie!) były świetne. Mijał po dwóch rywali, którzy musieli go po prostu faulować. „Zarobił” dla nich 3 żółte kartki, rzut wolny z dobrego miejsca i stworzył kilka naprawdę dobrych sytuacji Iaquincie i Del Piero. Po roku oglądania powolnego Del Piero i Amauriego, z wcale nie szybszym Nedvedem, ten mecz był balsamem dla moich oczu. Giovinco oprócz zwycięstwa dał Juventusowi to, czego brakowało przez ostatnie lata-magie gry, pokazał piękno piłki. I mimo, że do wspomnianego wcześniej Leo Messiego brakuje mu jeszcze wiele, to jest to zawodnik, który będzie decydował o grze Juve. I ostatnia sprawa co do Giovinco- pomijając fakt, czy strzał mu „zszedł” czy chciał uderza z fałsza, to jedno jest pewne- mamy kandydata na bramkę miesiąca.
Na uwagę zasługuje tez dobry występ Hasana Salihamidzicia. Dobry mecz, w moi odczuciu o wiele lepiej zastępuje Camoranesiego niż Marco Marchionni. Dobrą gre przypieczętował bramka na remis, dzięki której Juve dostało wiatru w żagle. Widać jego ogromne doświadczenie. Zastanawiam się czy Salihamidzić, w momencie powrotu Camoranesiego, mógł grac na prawej obronie? Jest szybki, potrafi dobrze dośrodkować…
No dobra, to teraz trzeba trochę napisać o tych co lekko lub trochę mocniej zawiedli.
Jako pierwszy idzie Buffon. Występ znowu poprawny, bez większych błędów. Dobra obrona (instynktowna) w 2 połowie po główce któregoś z graczy Bologny po rożnym. Ale „sito” przy golu chwały mu nie przynosi… W ogóle zobaczcie jak on dziwnie wychodził do napastnika, i jaka postawę miał w momencie gdy Mutareli oddawał strzał.

Moim zdaniem zdecydowanie za późno się położył…
Tutaj cały skrót w dobrej jakości:
Kolejnym do którego mam parę zastrzeżeń to Del Piero. Mimo 2 bramek nie można być do końca zadowolonym z jego występu. Pierwsza połowa słaba, początek drugiej to nie wykorzystane 2 setki (w pierwsze tez miał setkę- główkę która uderzył ramieniem). No i trochę egoizmu w końcówce gdy mógł podawać do Daud’a. By miał może chłopak fajny debiut.
Iaquinta- Czemu on się tyle kurna przewracał?? I nie było na nim fauli. Jeżeli chce wałczyć o pierwszy skład, to musi zacząć przyjmować dalekie piłki od obrońców/Buffona. Bo na razie Amauri czy nawet Trezeguet SA w tym aspekcie od niego o niebo lepsi. A nie oszukujmy się- w grze napastnika Juve to jest ważna umiejętność bo często robimy tzw. wyjazd.
Na koniec słowa uznania dla Ranieriego. To nie jest tak, że w 1 połowie gramy piach, a drugiej super i 1 to wina trenera, 2 to zasługa Giovinco i spółki. Pewnie kazał Sebie schodzić częściej do środka, bo w 2 połowie Giovinco zdecydowanie częściej operował w tym rejonie boiska, będąc praktycznie bez zadań defensywnych. No i brawo za wprowadzenie 2 debiutantów.
Moje oceny (0-10, wyjściowa to 5).
Buffon- 5,5
Grygera- 5
Mellberg- 6
Chiellini- 6,5
Molinaro- 5,5
Salihamidzić- 7
Marchisio- 6,5
Tiago- 4
Giovinco- 8,5
Iaquinta- 6,5
Del Piero- 7
Poulsen- 5
Daud- za krótko grał
Immobile- za krótko grał