Walka stulecia Gołota vs Adamek 24.10.2009

W tym pokoju możesz podyskutować z kibicami na temat innych dyscyplin sportowych.
ODPOWIEDZ

Kto wygra WALKĘ STULECIA ?

Czas głosowania minął 21 listopada 2009, 13:14

Andrzej Gołota
38
39%
Tomasz Adamek
57
59%
remis
2
2%
 
Liczba głosów: 97
stahoo

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 14 lipca 2006
Posty: 5561
Rejestracja: 14 lipca 2006
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 09:38

Nie rozumiem tego sportu :) Ale chyba Ibisz tam nie pasował za bardzo, prawda? To tak jakby Cichopkowa komentowała finał Ligi Mistrzów...


wloski

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 stycznia 2005
Posty: 2327
Rejestracja: 30 stycznia 2005
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 10:09

leniup pisze:Niestety Krzysio Ibisz próbował stworzyć przesadny dramatyzm, który w ogóle do niego nie pasuje, bo jest to prezenter pasujący bardziej do programów rozrywkowych niż do zapowiadania boksu. Zresztą ten drugi facio co zapowiadał po angielsku to też porażka. Przynajmniej było się z czego pośmiać :)
To był Waldemar K.A.S.T.A. mam do niego ogromny szacunek za rap i za to, że udziela się w różnych dziedzinach życia, pomagał np. Polakom w Anglii, którzy mieli problemy z pracą czy sprawami papierkowymi. Do tego bardzo często udziela się w podobnego typu imprezach, mam tu na myśli WBW. Jeden z lepszych raperów w Polsce, znający bardzo dobrze angielski, a Ty się śmiejesz. Rozumiem mieć problem do Krzysia, bo Ibisz to Ibisz, tu botoks, tam botoks, ale od Waldka precz!

Co do Adamka to krótka piłka, wygrał zasłużenie to raz, dwa nikomu ręki nie trzeba podawać szczególnie, jak wróg z ringu jest wrogiem w życiu, trzy to Gołota wszem i wobec opowiadał, jak go spierze i nie ma szacunku, a nie Adamek, który wypowiadał się bardzo ostrożnie na temat Andrzeja. Zrobił swoje i nikomu ręki podawać nie musiał.


LordJuve

Juventino
Juventino
Rejestracja: 26 maja 2005
Posty: 4162
Rejestracja: 26 maja 2005
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 10:19

Kurcze, tak to jest, jak kierujesz się sercem i wiarą a nie zdrowym rozsądkiem...liczyłem na kilka celnych ciosów Andrew. Gdyby trafił kilka razy Adamka, to ta walka mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej. Zauważyliście? Gołota ani razu nie trafił czysto, ale kilka ciosów, które doszły Adamka w okolicy głowy od razu powodowało zachwianie się Górala.

Jestem zdania, że nie traktuje się tak kogoś, kto pomógł nam wcześniej, kto dał nam wielką szansę - bo przecież Gołota pomagał Adamkowi jak ten pojawił się w USA. Góral był wtedy nikim, Andrzej znanym bokserem.

Co się okazało wczoraj? A no to, że człowiek, który powołuje się na samego Boga jest hipokrytą, bo mówi otwarcie, że chodzi mu tylko o kasę, że to jego praca i sposób na zarabianie a z drugiej strony zawija swoją walkę z Gołotą w jakieś wyższe wartości, typu walka o honor i tytuły najlepszego polskiego boksera. Jego zachowanie po walce? Żałosne. Włazi na narożnik Gołoty i ma gdzieś drugiego człowieka, liczy się tylko jego promocja i poklask. Ciekawe, co mu mówiła, w tamtym momencie, Mariola Gołota :?::think:

Jestem zawiedziony po tej walce. Mocno. Szkoda Andrzeja. Adamkowi natomiast życzę walki z jakimś zawodnikiem wagi ciężkiej na topie. Dostanie, od takiego 150 kg Goliata, taką serię, jak Andrew dostał od niego wczoraj kilka razy, i po jednej będą go znosić z ringu.

Zobaczymy wtedy, ile jest warta wiara zbudowana na pieniądzu.

PS
Pas polsatu? Żenujące. Nieporadny Borek - jeszcze bardziej żenujace. Lizanie <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> Adamka - idealna puenta dla tego człowieka. Mogli mu przynajmniej powiedzieć, że ma trzymać ten pas przed kamerą. Gadka o godnym miejscu tak mnie zniesmaczyła, że zrozumiałem, co może zrobić nieporadny marketing.

Ibisz? Ma usta jak kaczor Donald. Zauważyliście?
Ostatnio zmieniony 25 października 2009, 10:31 przez LordJuve, łącznie zmieniany 1 raz.


B@rt

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 kwietnia 2007
Posty: 1271
Rejestracja: 17 kwietnia 2007
Podziękował: 17 razy
Podziękowano: 44 razy

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 10:28

LordJuve pisze:Jestem zawiedziony po tej walce. Mocno. Szkoda Andrzeja. Adamkowi natomiast życzę walki z jakimś zawodnikiem wagi ciężkiej na topie. Dostanie, od takiego 150 kg Goliata, taką serię, jak Andrew dostał od niego wczoraj kilka razy, i po jednej będą go znosić z ringu.

Zobaczymy wtedy, ile jest warta wiara zbudowana na pieniądzu.
No akurat z Wałujewem Adamek raczej by sobie poradził, gorzej z Kliczkami, ale to już lżejsi zawodnicy;)

Co do walki krótko - popis Adamka, zmierzch Gołoty. Przyznaję, byłem za Góralem, bo on może coś jeszcze w boksie osiągnąć, Gołota szans już na to nie ma. Nic nie mam do Andrew, ale trzeba sobie szczerze powiedzieć, że to już jest cień dawnego Gołoty. Poza tym wydaje mi się, że nie docenił Adamka.

A co do tego podawania ręki - fakt, Adamek mógł to zrobić, ale nie musiał. Podobnie Gołota mógł przecież podejść pierwszy i pogratulować zwycięstwa.


pan Zambrotta

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 01 czerwca 2004
Posty: 7019
Rejestracja: 01 czerwca 2004
Podziękował: 2 razy
Podziękowano: 7 razy

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 10:35

Obrazek

:lol:
a tu w pełnej krasie.

a nie wiem czy zauważyliście Saletę na trybunach. Ciekawe, czy był na łyżwach :think: pasowałby do tego cyrku
Ostatnio zmieniony 25 października 2009, 10:38 przez pan Zambrotta, łącznie zmieniany 1 raz.


Bartas_01

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 01 listopada 2003
Posty: 385
Rejestracja: 01 listopada 2003
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 10:36

Szkoda, Szkoda. Tak jak już ktoś wcześniej wspominał większość z nas wychowała się na Gołocie ale niestety nic nie trwa wiecznie. Rozum mówił Adamek a serce Gołota. Póki co nie widzę Tomka w starciu z np jednym z braci Kliczko ale serca do walki odmówić mu nie można. Życzę mu żeby kiedyś miał szanse na takie walki jakie w przeszłości toczył Andrzej. W każdym sporcie kończy się era tych którzy dla nas zawsze będą najlepsi, W piłce odeszli Figo, Maldini, Nedved czy niedawno Vieri, tak samo w boksie kończy się era tych pięściarzy których znaliśmy za młodu. Dla nas i tak nikt nigdy pewnie nie będzie lepszy w tym fachu niż Lenox Lewis choćby nie wiem jak dobrze boksował :P Trochę mi było przykro widząc mojego ulubieńca z z dawnych czasów na którego walki czekałem całymi dniami, takiego wolnego i będącego tak łatwym łupem dla przeciwnika.. Tej jego wojny z Ridickiem Bowe to nigdy nie zapomnę i jestem pewny że ciężko będzie Adamkowi stoczyć taką walkę która bardziej utkwiła by mi w pamięci niż właśnie tamten pojedynek Andrzeja. No ale trudno, coś musi się skończyć żeby mogło zacząć się coś nowego. Andrzej dorobił sobie do emerytury całkiem sporo także życzę mu spokojnego życia w stanach i dziękuje za te wszystkie emocje, za lata 1996 - 2000 a Adamkowi życzę równie emocjonującej( bo udanej to może nie jest najlepsze określenie) kariery co Gołota. Może kiedyś w końcu doczekamy się mistrza świata w ciężkiej :P


szczypek

Juventino
Juventino
Rejestracja: 18 marca 2007
Posty: 6177
Rejestracja: 18 marca 2007
Podziękował: 1 razy
Podziękowano: 41 razy

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 10:41

Molek big fun juve pisze:nawet jak żona Andrzeja mu coś powiedziała, to on jej odwalił "Ja jestem najlepszy".
Z cyklu żona powiedziała: "spadaj, to miejsce Andrzeja".
LordJuve pisze:Jestem zdania, że nie traktuje się tak kogoś, kto pomógł nam wcześniej, kto dał nam wielką szansę - bo przecież Gołota pomagał Adamkowi jak ten pojawił się w USA. Góral był wtedy nikim, Andrzej znanym bokserem.
Tak. Ja też nie wiem jak Adamek mógł uderzyć swojego przyjaciela.

Dla mnie to głupota. To po co była ta walka, skoro, jak mówi pani Mariola Gołota, służyła ona tylko promocji Adamka? To nie wiedziała, że tak będzie? Myślała, że jej mąż wygra i w blasku chwały okaże się, że znów jest najlepszy? Boks to też zawód, z którego są i to zapewne niemałe pieniądze, dlatego wydaje mi się, że w tej walce to Gołocie bardziej zależało na udziale w niej. Boks to też ciągła promocja i jak długo się jest "na topie" tak długo się w tym istnieje, dlatego nie dziwię się ani trochę zachowaniu Tomka. Był lepszy, jest najlepszy.
Kariera bokserska polega na walkach z bokserami,
więc zgodnie z tym, każdy bokser wykorzystuje
innego, żeby się (dosłownie) wybić.
Tylko naród polski nie przywykł do sytuacji, gdzie o "blask i chwałę" walczą dwaj Polacy (najlepszy komentarz jaki było mi wczoraj dane przeczytać, to ten, w którym obwieszczono, że tak czy tak, walkę wygra Polak).
Ostatnio zmieniony 25 października 2009, 10:43 przez szczypek, łącznie zmieniany 1 raz.


Konto zawieszone do czasu zwolnienia Allegriego.
LordJuve

Juventino
Juventino
Rejestracja: 26 maja 2005
Posty: 4162
Rejestracja: 26 maja 2005
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 10:42

Ogólnie pasy bokserskie zawsze wydawały mi się mocno tandetne...ale ten polsatu to już w ogóle sam plastik. Made in China?


wojti-s

Juventino
Juventino
Rejestracja: 15 lipca 2003
Posty: 741
Rejestracja: 15 lipca 2003
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 11:28

LordJuve pisze:ale ten polsatu to już w ogóle sam plastik. Made in China?
lepiej...made in poland :prochno:

ogólnie, nie wiem dlaczego, ale jeśli chodzi o sympatię to wolę Andrew. może mają na to wpływ dziecięce wspomnienia, kiedy to oglądało się walki Andrzeja z kolejnymi murzynami. Chciałem jednak żeby walkę wygrał Adamek, gdyż porażka mocno pokrzyżowałaby mu plany. W przypadku wygrania Gołoty nikt by korzyści z tego nie miał, bo Andrzej na pewno nie otrzyma już szansy walki o tytuł mistrzowski.

Zrobił błąd, że wrócił, jak niegdyś Michalczewski.


dawid91

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 lutego 2008
Posty: 1447
Rejestracja: 22 lutego 2008
Podziękował: 15 razy
Podziękowano: 5 razy

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 11:41

Nie lubie Adamka za cwaniactwo dla mnie jest zerem i tylko czekam az mu ktorys z Kliczkow obije pysk. Bylem w tej walce za najlepszym Polskim bokserem w historii czyli Golota ale wiadome bylo ze walke wygra "number one" jak sam o sobie mowi. Golota nie powinien walczyc jest za stary.
Juz Adamek jest porownywany do Evandera od ktorego teraz dostal lomot a co dopiero gdyby Evander byl mlody. Adamek to czlowiek bez honoru.


FORZA JUVE!!!
juveman7

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 października 2005
Posty: 643
Rejestracja: 13 października 2005
Podziękował: 11 razy
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 12:26

Walka Adamka z Vaujevem czy też jednym z braci Kliczko jest pewna. Jak zobaczyli ten pas polsatu na ramieniu Adamka zapewne ślina im waliła litrami z gęby. Każdy powiedział do siebie "muszę go ku... mieć, za wszelką cenę" :smile: :rotfl:

Ogólnie po walce byłem wbity w fotel. Nie spodziewałem sie takiego przebiegu walki. Gołota już za słaby na boks na wysokim poziomie.
Adamek niech się cieszy ża nie walczył z Gołotą o 10 lat młodszym.


...kiedyś przyjdzie prawdziwy deszcz i zmyje cały ten gnój...
Łukasz

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 października 2002
Posty: 6351
Rejestracja: 13 października 2002
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 12:37

Dla mnie konkluzja tej walki jest oczywista. Andrzej w zasadzie nic nie mógł stracić, już i tak w świecie zawodowego boksu jest skompromitowany, za to mógł trochę grosza zarobić na starość.
Bardziej ta walka - z punktu marketingowego - potrzebna była Adamkowi.


Ale, Alex, Alessandro. DEL PIERO!

http://wsamookno.bloog.pl
Lypsky

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 grudnia 2003
Posty: 4747
Rejestracja: 22 grudnia 2003
Podziękował: 10 razy
Podziękowano: 64 razy

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 12:46

Łukasz pisze:Dla mnie konkluzja tej walki jest oczywista. Andrzej w zasadzie nic nie mógł stracić, już i tak w świecie zawodowego boksu jest skompromitowany, za to mógł trochę grosza zarobić na starość.
Tan koleś śpi na kasie, więc myślę, że nie tylko o to chodziło.


a ja kocham gołe baby, gołe baby do przesady
Łukasz

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 października 2002
Posty: 6351
Rejestracja: 13 października 2002
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 12:50

Lypsky pisze:Tan koleś śpi na kasie, więc myślę, że nie tylko o to chodziło.
Może nadejszły takie czasy, że nie ma już na czym spać?


Ale, Alex, Alessandro. DEL PIERO!

http://wsamookno.bloog.pl
LordJuve

Juventino
Juventino
Rejestracja: 26 maja 2005
Posty: 4162
Rejestracja: 26 maja 2005
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 25 października 2009, 13:36

Łukasz pisze:Dla mnie konkluzja tej walki jest oczywista. Andrzej w zasadzie nic nie mógł stracić, już i tak w świecie zawodowego boksu jest skompromitowany, za to mógł trochę grosza zarobić na starość.
Bardziej ta walka - z punktu marketingowego - potrzebna była Adamkowi.
Nie mogę się zgodzić z tą opinią. Jest zbyt ogólnikowa.

Co Andrzej mógł zyskać tą walką? A no mógł zyskać godny sposób OFICJALNEGO zakończenia kariery. O co chodzi? O to, że gdyby obił facjatę Adamkowi (czyli, obecnie, "number one" wśród polskich bokserów) to ludzie zapomnieli by o jego kompromitacjach a w głowach wszystkich było by tylko przeświadczenie, że mimo wieku Gołota to rzeczywiście nie tylko legendarny, ale także, najlepszy polski bokser.

Poza tym, gdyby odmówił to okazałoby się, że pęka przed Adamkiem. Wyobrażasz to sobie, że większy, silniejszy i bardziej doświadczony kuli ogon przed jakimś młokosem z niższych kategorii? Co jak co, ale waga ciężka to znacznie więcej niż to w czym do tej pory siedział Adamek.

Z punktu marketingowego walka była przydatna obu bokserom.

Tyle tylko, że dla Gołoty była to potrzeba związana bardziej z honorem, dla Adamka z tym, na czym mu zależy, czyli kasą.

Było to widać podczas walki, kiedy Andrew na prawdę czuł się bezradny, było to widać na jego twarzy, tą wściekłość, niemoc, którą próbował przełamać. Niestety, ich strategia (Gołoty i Colonna'y) była nieodpowiednia. W ogóle, jak taki trener, jak Sam Colonna mógł w taki sposób przygotować Andrzeja do takiej walki? Przecież wiedział co się szykuje, zna obu bokserów...ehh, żenada.

Dlatego, ci, którzy doszukują się w tym wszystkim jedynie zysku Gołoty muszę zmartwić. Andrzej powtarzał, że może się bić nawet za darmo. Tak jak napisał Lypsky, on razem z żoną na pewno mają dużo pieniędzy. Wiadomo, boks to pieniądz, ale sprowadzać wszystko do niego, szczególnie ze strony Gołoty, to wg mnie mocne nadużycie.

Po prostu, spójrzcie na tą sprawę głębiej. Zobaczycie, że Gołota nie miał wyboru, nie bił się o mistrzostwo, bił się za to o honor i dobre imię, o zwieńczenie swojej kariery, która może nie była tak owocna jak Adamka, ale na pewno bardziej emocjonująca i bogatsza w wielkie osobistości boksu, których teraz brakuje. Adamek nie będzie miał okazji bić się z takimi wielkimi bokserami jak Gołota...a szkoda, wtedy moglibyśmy porównać obu znacznie dokładniej niż teraz, kiedy jeden już dawno przestał boksować na poważnie a drugi jest na fali.
Ostatnio zmieniony 25 października 2009, 13:43 przez LordJuve, łącznie zmieniany 1 raz.


ODPOWIEDZ